Gerard Way nagrywa nową piosenkę do horroru „Tusk” Kevina Smitha

Untitled-1 copy

Założyciel My Chemical Romance, Gerard Way wszedł wczoraj na twittera (8 kwietnia) aby ogłosić, że nagrał piosenkę do ostatniego filmu reżysera Kevina Smitha pt. „Tusk”. Planowany na jesień tego roku film, ma w obsadzie takie gwiazdy jak Michael Parks, Justin Long, Haley Joel Osment i Ralph Garman, nie tylko aktor, ale jeden z naszych własnych DJów.

„Tusk” oparty jest na znalezionej przez Smitha internetowej reklamie emerytowanego kanadyjskiego mężczyzny, poszukującego współlokatora. Choć mężczyzna oferuje pokój za darmo, istnieje pewien haczyk: nowy współlokator musi nosić kostium morsa i w taki sposób się zachowywać. Kiedy obsesja właściciela przejmuje nad nim kontrolę, współlokator orientuje się, że został chirurgicznie przekształcony w ludzkiego morsa.

„To stara angielska folkowa piosenka, napisana w latach 1600, zatytułowana ‘Oh, Waly, Waly;, a czasami nazywana ‘TheWater is Wide” powiedział Kevin Smith dla Radio.com. „W pewnym momencie, postać Michaela Parksa śpiewa kilka wersów, więc pomyślałem, że byłoby fajnie zakończyć film tą piosenką. Gerard dodał swoją część do tej boleśnie pięknej, niedającej spokoju deklaracji nieśmiertelnej, beznadziejnej miłości.”

Dodał, „Jeśli kiedykolwiek doświadczyliście takiego rodzaju miłości, ta piosenka was dobije. To taki łamacz serc, nic na to nie poradzisz i skończysz ze łzami w oczach. Można puścić ten utwór na ślubie, lub na pogrzebie i pasowałoby to w równym stopniu w obydwu miejscach. Kocham to. Myślę, że KROQ pokocha to tak samo.

Zobacz też: Posłuchaj ostatniej piosenki My Chemical Romance, ‚Fake Your Death’

Według Smitha, piosenka rozpoczyna się na koniec filmu i przenosi nas do napisów końcowych. „Piosenka jest tak piękna, że nawet jeśli nienawidziłeś całego filmu, będziesz siedział przy napisach końcowych żeby usłyszeć dalszą część piosenki”.

Wybranie frontmana My Chem było dla Smitha oczywiste. „Zawsze byłem zakochany w Welcome to the Black Parade a moja córka jest wielką fanką My Chem, która nauczyła się grać na basie, ponieważ chciała być Mikey’im Way’em.” powiedział.

Nieco ponad rok temu Smith zaprosił Gerarda i Mikey’ego, aby zagościli w 2 odcinkach jego tygodniowego Smodkastu, „My Chemical Bromance” i „2 Way Street.”

„Po programie utrzymywaliśmy kontakt drogą mailową” tłumaczy Smith. „Ale dlatego, że nie zrobiłem filmu od czasu Red State, nie było naprawdę żadnego powodu żeby prosić go o nagranie dla mnie piosenki, bez brzmienia jak Kathy Bates w Misery. I wtedy nie wiadomo skąd, zrobiłem ten dziwny film „Tusk” tłumaczy. „Więc zwróciłem się do Gerarda i zapytałem czy nie chciałby nagrać zamykającego film utworu. Przyszedł, obejrzał film i zabrał się do pracy. On jest takim niesamowitym i piekielnie utalentowanym gościem. Co więcej? Jest z New Jersey. To zawsze dla mnie ogromny plus.

Zobacz też: Mikey Way mówi o tym jaki smutny był rozpad

Smith napisał dzisiaj na twitterze, „Cholera! Wisienka na torcie filmu TUSK? Gerard Way właśnie nagrał najbardziej przejmująco piękną końcową piosenkę filmu!”

Way poszedł za przykładem i napisał

Poza okazjonalnym wspomnieniem albumu My Chemical Romance Greatest Hits, który został wydany w zeszłym miesiącu, Way ogranicza wspominanie o zespole do minimum.

W serii wpisów na twitterze ogłosił, że nie będzie już dłużej odnosił się do korespondencji skierowanych do My Chemical Romance.

 

 

Oryginalny tekst: KROQ
(tłumaczenie dla mychemicalromance.com.pl wykonała Antalia)