It’s Not A Fashion Statement, It’s A Fucking Deathwish

Liryki

Piosenka: It’s Not A Fashion Statement, It’s A Fucking Deathwish
Album: Three Cheers For Sweet Revenge

Tekst

For what you did to me,
and what I’ll do to you,
you get, what everyone else gets,
you get a lifetime!

Lets Go!

Do you remember that day when we met
you told me this gets harder
well it did!
been holding on forever,
promise me that when i’m gone you’ll kill my enemies,
the damage you’ve inflicted temporary wounds
I’m coming back from the dead and i’ll take you home with me
i’m taking back the life you stole

we never got that far,
this helps me to think all through the night
bright lights that, wont kill me now, or tell me how
just you and I your starless eyes remain.

Hip Hip Hooray for me, you talk to me, but would you kill me in my sleep
lay still like the dead
from the razor to the rosary
we could lose ourselves

and paint these walls in pitchfork red

I will avenge my ghost with every breath i take
i’m coming back from the dead and ill take you home with me
i’m taking back the life you stole

this hole that you put me in
wasn’t deep enough
and i’m climbing out right now
your running out of places to hide from me
when you go
just know that i will remember you
if living was the hardest part
we’ll then one day be together
and in the end we’ll fall apart
just as the leaves changing colors
and then i will be with you
i will be there one last time now

when you go
just know that i will remember you

i lost my fear of falling
i will be with you
i will be with you

Tłumaczenie

Za to co mi zrobiłaś
I za to co zrobię Tobie
Dostajesz to co każdy,
Dostajesz życie!

Dalej!

Czy pamiętasz dzień w którym się poznaliśmy?
Powiedziałaś mi, że jest coraz trudniej
To prawda!
Tak będzie przez wieczność,
Obiecaj mi, ze kiedy zginę, zabijesz moich wrogów,
Szkody których dokonałaś to chwilowe rany
Powstanę z martwych
I zabiorę Cie ze sobą do domu.
Odbieram życie, które mi zabrałaś!

Nigdy nie byliśmy tak daleko,
To pomaga mi myśleć przez cała noc.
Jasne światła, które nie mogą mnie teraz zabić
Powiedź mi jak,
Tylko Ty i ja,
Twoje oczy są pozbawione blasku.

Wiwatujesz na moją cześć, mówisz do mnie,
Ale czy nie zechcesz zabić mnie we śnie?
Leżę ciągle niczym trup.
Od żyletki do różańca
Możemy stracić siebie.
I pomalować te ściany piekielną czerwienią

Będę mścił mego ducha z każdym zaczerpniętym oddechem,
Powstanę z martwych,
I zabiorę Cie ze sobą do domu.
Odbieram życie, które mi zabrałaś!

Ten dół do którego mnie wrzuciłaś,
Nie jest wystarczająco głęboki,
Więc zaraz wydostanę się z niego,
Biegasz z miejsca do miejsca, aby ukryć się przede mną.

Kiedy odejdziesz,
Wiedz, że będę Cie pamiętał,
Jeśli życie będzie zbyt trudne,
Kiedyś będziemy razem,
I na końcu razem spadniemy,
Tak jak liście zmieniające barwy,
I wtedy będę z Tobą,
Będę tam ostatni raz.

Kiedy odejdziesz,
Wiedz, że będę Cię pamiętał.

Już nie boje się upadku.
Będę z Tobą,
Będę z Tobą.

Za to co dla mnie zrobiłaś

I za to co zrobię dla Ciebie

Dostajesz to co każdy,

Dostajesz życie!

Dalej!

Czy pamiętasz dzień w którym się poznaliśmy?

Powiedziałaś mi, że jest coraz trudniej

To prawda!

Tak będzie przez wieczność,

Obiecaj mi, ze kiedy zginę, zabijesz moich wrogów,

Szkody których dokonałaś to chwilowe rany

Powstanę z martwych

I zabiorę Cie ze sobą do domu.

Odbieram życie, które mi zabrałaś!

Nigdy nie byliśmy tak daleko,

To pomaga mi myśleć przez cała noc.

Jasne światła, które nie mogą mnie teraz zabić

Powiedź mi jak,

Tylko Ty i ja,

Twoje oczy są pozbawione blasku.

Wiwatujesz na moją cześć, mówisz do mnie,

Ale czy nie zechcesz zabić mnie we śnie?

Leżę ciągle niczym trup.

Od żyletki do różańca

Możemy stracić siebie.

I pomalować te ściany piekielną czerwienią

Będę mścił mego ducha z każdym zaczerpniętym oddechem,

Powstanę z martwych,

I zabiorę Cie ze sobą do domu.

Odbieram życie, które mi zabrałaś!

Ten dół do którego mnie wrzuciłaś,

Nie jest wystarczająco głęboki,

Więc zaraz wydostanę się z niego,

Biegasz z miejsca do miejsca, aby ukryć się przede mną.

Kiedy odejdziesz,

Wiedz, że będę Cie pamiętał,

Jeśli życie będzie zbyt trudne,

Kiedyś będziemy razem,

I na końcu razem spadniemy,

Tak jak liście zmieniające barwy,

I wtedy będę z Tobą,

Będę tam ostatni raz.

Kiedy odejdziesz,

Wiedz, że będę Cię pamiętał.

Już nie boje się upadku.

Będę z Tobą,

Będę z Tobą.